Ania Rejchert – utalentowana i pracowita lekkoatletka

Z napisaniem tego artykułu czekałam do czasu zakończenia całorocznej rywalizacji w Czwartkach Lekkoatletycznych, bo wierzyłam, że Ania osiągnie w nich sukces. Tak też się stało – Ania wywalczyła podczas Ogólnopolskich Finałów w Łodzi tytuł vice mistrzyni w biegu na dystansie 300 m z czasem 43,77. Pragnę także poinformować, że jej wynik 13,65 s osiągnięty na innych zawodach w biegu na 100 m jest najlepszy w województwie zachodniopomorskim w roczniku 2004. Możemy być z niej bardzo dumni!

Anię pamiętam jeszcze z klas I-III, gdy podczas naszej szkolnych Mini Olimpiad Lekkoatletycznych zdobyła wszystkie możliwe złote medale- nawiasem mówiąc, zrobione przeze mnie z nakrętek od słoików – ostatnio wspominałyśmy to z Anią z rozbawieniem! Już wtedy wyróżniała się szczególną sprawnością i wolą walki. Znamy ją też jako jedną z najlepszych zawodniczek gier zespołowych w naszej szkole. To także dzięki niej nasza szkoła zdobyła pierwsze miejsce w powiecie w rywalizacji całorocznej Igrzysk Młodzieży Szkolnej. Nie wszyscy jednak wiedzą, że Ania trenuje biegi krótkie w Uczniowskim Klubie Sportowym „Chrobry” w Międzyzdrojach, a jej trenerem jest były mistrz Polski w sprincie – pan Rafał Błocian. Dwa razy w tygodniu rodzice wożą ją na treningi do Międzyzdrojów, trzeci trening wykonuje indywidualnie  w miejscu zamieszkania, a w weekendy startuje w zawodach lekkoatletycznych, jeżdżąc po całej Polsce i osiągając coraz lepsze wyniki. Ciężka i systematyczna praca przynosi efekty, choć wymaga wielu poświęceń i zabiera prawie cały czas wolny, który mogłaby poświęcić na inne przyjemności. Nie zaniedbuje nauki  – jest jedną z najlepszych uczennic w klasie, otrzyma świadectwo z wyróżnieniem. Dodatkowo jest bardzo koleżeńska, grzeczna i miła . Jej wychowawczyni – pani Renata Łapka, bardzo przychylnie wypowiada się o niej i jest dumna z jej osiągnięć.

Na świadectwie końcowym będzie miała kilkanaście wpisów o osiągnięciach sportowych. Pomimo wielkiego wysiłku i potu wylewanego na treningach, bo tylko ciężka praca przynosi efekty – Ania nie narzeka – to jest jej pasja, która daje jej wiele satysfakcji i umożliwiła jej przeżycie niezapomnianej przygody, jaką jest lekka atletyka.

Niezmiernie cieszę się, że mamy tak utalentowaną uczennicę. Ja tylko namówiłam ją dwa lata temu do wyjazdu na Czwartki LA – tam została odkryta przez obecnego trenera i nie odmówiła współpracy.

Gratulujemy Aniu i życzymy dalszych sukcesów oraz realizacji marzeń!

Sabina Grela