Zajęcia teatralne

Prowadząca zajęcia Anna Krzewina – Pelasik,  edukacja wczesnoszkolna

Jasełka

IMG_044518 stycznia 2017 r. odbyło się rozstrzygnięcie VII Wojewódzkiego Przeglądu Misteriów Bożonarodzeniowych w Kamieniu Pomorskim. Miło nam poinformować, że Szkoła Podstawowa w Dziwnowie zdobyła tytuł laureata.  Koło teatralne„Fantazja” – uczniowie z klas I- VI wystawiło jasełka pt.”Cudowna noc„. Zespół wokalny „Szkwał” zdobył w tym konkursie wyróżnienie. Jest to dla nas ogromny zaszczyt i powód do dumy.

 Opiekun koła teatralnego
   Anna Krzewina-Pelasik
20170118_12501620170118_130036

„Opowieść o małym geniuszu”

(muzyka- parlando)

Narrator:

 Posłuchajcie niezwykłej opowieści z lat dziecięcych Fryderyka  Chopina. Jest to historia prawdziwa, która potwierdza talent znanego kompozytora i dowód na to, że był on tzw. cudownym dzieckiem.

Działo się to w Warszawie.  Pan Barciński był opiekunem kilkunastu chłopców, którzy mieszkali na stancji u państwa Chopinów, rodziców Frycka. A sam Frycek-to Fryderyk Chopin, bardzo sławny artysta-muzyk, z którego Polska jest dumna, a cały świat wciąż podziwia jego muzykę.

Przenieśmy się zatem do domu państwa Chopinów i poznajmy: Panią Chopinową, siostry Fryderyka: Izię, Emilkę i Ludwisię, pana Barcińskiego i jego podopiecznych. A oto nasz słynny kompozytor jako kilkuletni chłopiec.

Zapraszamy!

W dużym pokoju kotłuje się . Kilku chłopców pcha się włazi na stół i stamtąd spada na podłogę. Wszyscy krzyczą, wyją i gwiżdżą.

Z boku, przy oknie stoi szczupły chłopiec z jasnymi włosami. Nie bierze udziału w walce, ale śmieje się serdecznie.

Opiekun nie jest zachwycony tą zabawą. Czerwienieje i wymachując  rękami, woła coś głosem mocnym i srogim. Ale jego słowa przepadają i giną w potężnym wrzasku wojennym. Szczupły chłopiec zanosi się od śmiechu.

Pan Barciński podbiega do niego. Chwyta za rękę. Chłopiec z jasnymi włosami jest bardzo zdziwiony.

– Ja przecież nic… Sam pan widział.

– Ale może ich uspokoisz?-  woła głośno pan Barciński.

– Wodziński jest twoim przyjacielem. Masz wpływ na niego. On cię słucha!

– Kazio? Proszę pana,  przecież on w tej chwili walczy!

Pani Chopinowa  kładzie  rękę na ramieniu chłopca.

– Synku drogi, może im coś zagrasz? W tobie cała nadzieja, bo inaczej gotowi roznieść cały dom.

– Zagraj,  Frycek! Może to co pomoże. Przecież nie można już wytrzymać!- prosi opiekun- Zaraz wszyscy oszalejemy!

Frycek zawołał:

-Spróbuję!

Przebiega przez pokój i siada przy instrumencie. Uderza kilka mocnych akordów. Na razie nie zagłusza wrzasków, ale walczący usłyszeli go.

Walka przycicha, a wówczas Frycek woła:

– Kto chce słuchać historii o zbójcach?

Wodziński woła:

– Będziesz grał i opowiadał? Super!!

– Siadajcie!- rozkazuje Frycek.

Zmęczeni chłopcy siadają byle gdzie: na fotelach, na dywanie..

Powoli ucisza się.

Frycek kładzie ręce na klawiszach i zaczyna opowiadać.

– Banda zbójców wracała z wyprawy…

Zagrał, jak to zbójcy wracali. -Szli szybko, nierówno, bardzo się spieszyli.

Było wyraźnie słychać wiele, wiele kroków…

Pani Chopinowa z córkami  wychodzą z pokoju.

Frycek opowiada dalej.

– …Zbójcy weszli do lasu i…

Granie było teraz cichsze i spokojniejsze.

-… i odetchnęli z ulgą. Wiedzieli, że tu ich nikt już nie znajdzie. Zaczęli sobie nawet podśpiewywać.

Tak. Śpiewali. Było wyraźnie słychać w muzyce Frycka. Piosenka zbójecka była dzika, ale niezbyt głośna.

– … wreszcie doszli do jaskini i zwalili skarby na ziemię.

Brzęk! Upadły na kamienie srebrne misy i dzbany, potoczyły się perły, rubiny i szmaragdy dźwięcznym deszczem.

-… Ognisko już się dopala…- opowiada cicho Frycek – zbójcy się zmęczyli… kładą się spać… Milkną kroki. Wyraźnie słychać senne westchnienia i słaby brzęk… szelesty… coraz ciszej i ciszej…

– Ogień zagasł… Przez otwór w jaskini wślizgują się promienie księżyca- szepce Frycek. – Zbójcy śpią… Gdzieś daleko szemrze strumyk… Muzyka brzmiała coraz ciszej, aż umilkła zupełnie. Frycek zsuwa dłonie z klawiatury. Wokół siebie słyszy oddechy  i przeciągłe sapania. Wstaje cichutko i idzie po mamę i pana Barcińskiego.

Wszyscy cicho wchodzą do pokoju. Pani Chopinowa niesie lichtarz ze świecą.

– Mamo- szepnął tajemniczo- Proszę zobaczyć. To uśpieni zbójcy.

Na fotelach i dywanie śpią chłopcy. Siedzą nieruchomo, wsparci o siebie.

Pan Barciński też smacznie chrapie, przytulony do haftowanej poduszki.

Dziewczynki  chichoczą cichutko , matka uśmiecha się.

Frycek podchodzi do fortepianu i mocno uderza w klawisze. Uśpieni zbójcy zrywają się na równe nogi w wielkim przerażeniu.

trzy siostrzyczki Frycka śmieją się głośno, ale najgłośniej sam Frycek.

Narrator:

Ta historia to jedna z wielu powtarzanych przez pokolenia, potwierdzająca geniusz naszego kompozytora. Ludzie, którzy znali osobiście Chopina i doceniali jego wielkość spisywali wszystko, co o nim wiedzieli, aby przekazać to potomności. Stąd możemy odtworzyć sobie postać Chopina bardzo dokładnie. Nie tylko jako muzyka, ale i jako człowieka.

A kiedy z wycieczką pojedziecie do Żelazowej Woli to przed wejściem do parku zastanówcie się chwilę i pomyślcie sobie: „Może muzyka będzie drogą mojego życia?”… Kto wie?                                                       (muzyka)

Pan Barciński- wbiega zdyszany:

– Frycek ,Frycek!

Ale może ich uspokoisz

Temat: Słuchanie i zapamiętywanie- zabawy poprawiające koncentrację.

Cele:

– kształcenie umiejętności słuchania,

– rozwijanie pamięci,

– usprawnianie  koncentracji,

– rozwijanie umiejętności współdziałania w grupie,

– usprawnianie narządów mowy(szczęki, języka, warg)

Metody:

– demonstracja,

– naśladownictwo

Przebieg zajęć:

1. Powitanie. Do powitania służą instrumenty, za pomocą, których dzieci rytmicznie wystukują słowa powitania. Mogą również odpowiednio modulować głos.

2. Układamy zdanie.

Dzieci siadają w kole, w rzędach lub tworząc gąsienicę, albo też stoją lub leżą w dowolnej konfiguracji. Pierwsze dziecko podaje dowolny wyraz, każde następne dodaje do niego swój, tak, żeby zaczynało tworzyć się zdanie. Wygrywa ta osoba, która zapamięta najdokładniej. Wszyscy śledzą, czy powtarzanie jest zgodne z tym, co już zostało ulożone.

Pierwsze dziecko: Czerwone.

Drugie dziecko: Czerwone jabłko.

Trzecie dziecko: Czerwone jabłko leży.

Czwarte dziecko: Czerwone jabłko leży na…

Piąte dziecko: Czerwone jabłko leży na zielonym…

Szóste dziecko: Czerwone jabłko leży na zielonym  obrusie…

Siódme dziecko: Czerwone jabłko leży na zielonym obrusie, a obok…

Ósme dziecko: Czerwone jabłko leży na zielonym obrusie, a obok siedzi…

Pierwsze dziecko: Czerwone jabłko leży na zielonym obrusie, a obok siedzi żółty…

Drugie dziecko: Czerwone jabłko leży na zielonym obrusie, a obok siedzi żółty robaczek…

Trzecie dziecko: Czerwone jabłko leży na zielonym obrusie, a obok siedzi żółty robaczek w niebieskim…

I tak dalej.

3. Dziwne dźwięki. Dzieci siedzą z zamkniętymi oczami w dowolnym układzie. Nauczyciel wydaje dźwięki, poruszając przedmiotami, szurając po podłodze, klaszcząc, stukając, mrucząc itp. Zadaniem wskazanego dziecka jest dokładne powtórzenie usłyszanego dźwięku. Powtarzanie może odbywać się po każdym usłyszanym dźwięku albo też po ich serii.

4. Kogo brakuje? Dzieci siedzą w kole, jedno wychodzi za drzwi. Wskazane dziecko chowa się pod chustę. Pozostałe dzieci zamieniają się miejscami. Zadaniem przywołanego zza drzwi dziecka jest odgadnięcie kogo brakuje w kręgu.

5. Słóweczka. Dziecko podaje dowolny wyraz, kolejne układa następny, taki, którego pierwszego głoską jest ostatnia głoska poprzedniego.

Pierwsze dziecko: Osiem.

Drugie dziecko: Marchewka.

Trzecie dziecko: Atlas.

Itd.

6. Kangurek. Kończąc zajęcia nauczyciel daje każdemu dziecku do zapamiętania jakieś zdanie. Musi być ono przechowane w pamięci do następnego spotkania.

                                                                                                                                     

Scenariusz przedstawienia o Januszu Korczaku

                                                „Sen Jacka”

W klasie

Nauczycielka (przypomina przed wyjściem)

Pamiętajcie o tym, że rok 2012 jest ogłoszony Rokiem Korczaka. Nasza klasa jest odpowiedzialna za przygotowanie uroczystej akademii. Proszę, aby samorząd klasowy i oczywiście pozostali uczniowie również włączyli się do przygotowań.

( nauczycielka wychodzi z klasy)

Przewodnicząca

Słyszeliście? Dzisiaj musimy zostać po lekcjach i popracować nad ,,tym Korczakiem”

Uczennica I

Lepiej zapytaj ich, czy przynieśli jakiekolwiek materiały.

Przewodnicząca

Mam nadzieję, że przynieśli.

Kto ma jakieś wiadomości na temat Korczaka?

Tylko 3 osoby? No trudno musimy sobie jakoś poradzić.

Uczennica II

Zabierajmy się od razu do pracy, bo nie mamy zbyt wiele czasu, a dzień dzisiaj wyjątkowo senny. (jeden z uczniów jest znudzony i niezainteresowany, coś czyta)

Uczeń I

Ale od czego tu zacząć? Przecież o Korczaku można by mówić i mówić.

Uczennica I

Poważnie, tyle o nim wiesz?

Przewodnicząca

Znalazł sobie czas i miejsce na żarty, ale wracając do Korczaka to rzeczywiście temat jest rozległy i dlatego musimy wybrać to, co w jego biografii jest najistotniejsze.

Uczeń II

Najistotniejsze. Chyba nie tyle, że urodził się, żył i umarł.

Uczennica III

Nie bądź taki dowcipny, bo to poważna sprawa. A tak w ogóle to jestem ciekawa czy przynajmniej wiesz, kiedy się urodził?

Uczeń II

Akurat wiem – źródła podają dwie daty urodzin: 22 lipca 1878 lub 1879 roku w Warszawie. A jeżeli chodzi o śmierć to wiadomo, że 5 sierpnia 1942 roku razem z dziećmi z Domu Sierot został wywieziony prawdopodobnie do obozu w Treblince i tam razem z nimi zamordowany w komorze gazowej. Całe swoje życie poświęcił pracy z sierotami, a oprócz tego pisał sztuki teatralne, nowele, powieści…

Uczennica I (pobłażliwie)

Wystarczy, wystarczy. Nie musisz tak popisywać się swoimi wiadomościami. Wykorzystamy je w odpowiednim czasie. A ty Hubercie co o nim wiesz?

Hubert

Ja wiem, że jego prawdziwe nazwisko brzmiało Henryk Goldszmit.

Pochodził z rodziny zamożnego adwokata pochodzenia żydowskiego.

Gdy zmarł jego ojciec, Janusz Korczak, wtedy student medycyny, zarabiał na utrzymanie rodziny korepetycjami. Wiele czasu spędzał z dziećmi z robotniczych dzielnic Warszawy, ucząc biedne dzieci i opiekując się nimi.

Gdy już był lekarzem pediatrą, w dziecięcym szpitalu zyskał rozgłos jako lekarz leczący biednych.

Uczennica III

A ja dodam, że dzięki jego staraniom i przy jego współudziale powstał Dom Sierot

w Warszawie, którego był dyrektorem. Kiedy wybuchła wojna nie opuścił dzieci, przygarniał zgubione w czasie działań wojennych, chronił Dom Sierot, opowiadał bajki, koił dziecięce lęki.

Uczennica II

Gdy Hitlerowcy utworzyli w Warszawie Getto dla Żydów i tam przeniesiono Dom Sierot, nie opuścił ich, choć mógł żyć poza Gettem, zdobywał dla nich pożywienie, opał  i leki.

Uczeń  I

22 lipca 1942 roku w dniu urodzin Korczaka Hitlerowcy rozpoczęli likwidację Getta – Żydów wywożono do obozu zagłady w Treblince. Korczak wierzył, że okrutny los ominie dzieci… a jednak do Treblinki pojechały transporty z dziećmi z 30 – tu domów sierot

Uczennica I

6 sierpnia 1942 roku Janusz Korczak niosąc najmłodsze dziecko na ręku poszedł razem z innymi dziećmi do komory gazowej, w ich ostatnią drogę…

(cisza)

Jacek

To prawda. Tutaj kończy się jego życiorys. Więc co? Na tym kończymy?

Hubert

Nie zapominaj, że był pisarzem. Pamiętacie choćby jedną jego książkę? Już jako dziecko lubił pisać wiersze. A potem pisał sztuki, opowiadania, felietony do gazet, a na końcu powieści, w których głównymi bohaterami były dzieci.

Choćby „Król Maciuś I”. Czytałeś? To dobra książka. Książka o tym,że marzenia się spełniają. Tytułowy bohater , po śmierci rodziców zostaje królem i postanawia wprowadzić pewien model demokracji…

Jacek

E, mam już dość. Co może zrobić wielkiego jakiś tam dzieciak – król? Marzenia? Jakieś nudy… Ja marzę o tylu rzeczach i nigdy mi się jeszcze nic nie spełniło. No, solidnie się dziś napracowałem. A co do czytania to ja mam tu świetny komiks. Zobaczcie, nie można się oderwać od czytania…

Uczennica I

Widzimy właśnie. Dobra kończymy. Jutro spotkamy się po lekcjach. Zbierzemy cały materiał i zrobimy niezłą akademię.  Jacek, idziesz?

Jacek

Już, już tylko dokończę…

(czyta, a potem zasypia)

Muzyka

Czarownica

Cofnijmy, cofnijmy czas

Niech wróci baśń, niech wróci baśń

Rzeczywistości na przekór

Niech przedwczorajszy wróci dzień

Gdy męczy cię dzisiejszy

I niech przypomni tamten czas

Kiedy panował tu wśród nas

Król Maciuś Pierwszy

Niech się raz jeszcze wyśni sen

Z marzeń Starego Doktora

                                                          Scena I

  Na środku tron. Wchodzi król w otoczeniu dwóch sług.

Sługa I

My – dwaj zagraniczni królowie,

Zapraszamy Króla Maciusia Pierwszego w gości.

Król Maciuś może być pewien, że nie pożałuje.

Sługa II

Zrobimy wszystko, co będzie w naszej mocy,

Żeby się dobrze bawił i otrzymał wszystko, czego  zechce.

Król Maciuś

Za zaproszenie dziękuję i nie zwlekając w podróż jadę. (klaszcze w dłonie)

Pakować skrzynie, kufry (podrywa się)

Czeka nas długa droga i wiele ciekawych przygód.

(zamieszanie, słudzy biegają, pakują rzeczy)

Muzyka

                                                     Scena II

(Dwór w drodze, król jedzie karocą)

Sługa I

Niedługo będziemy w stolicy Pierwszego Króla

(przybywa Maciuś, witają go okrzyki i kwiaty)

Król I

Witaj dobry, mądry i waleczny królu. Niech Twoje Panowanie będzie wieczne.

Witamy Cię chlebem i solą.

(przywitanie)

Na znak naszego uwielbienia przyjmij ten Order Lwa.

(przypina Maciusiowi order, podany na dużej poduszce)

Muzyka

                                                     Scena III

Król Maciuś w drodze, muzyka

Król Maciuś

To chyba tutaj!!!

Sługa

(wyciąga mapę)

Tak to tutaj!!!

Sługa

(wyciąga kompas)

Tak to tu!!!

Król Maciuś

Gdzie powitanie?

Słudzy

Powitanie??

Król drugi

Witam serdecznie i zapraszam do mojego pałacu

(Maciuś wchodzi, rozgląda się)

Król drugi

Oto skarbiec – pilnie strzeżony

(zachwyt oglądających)

Król Maciuś

Wasza królewska mość strasznie jest bogaty!!!

Król Drugi

O nie – gdybym to chciał rozdać między wszystkich obywateli mego państwa, na każdego przypadłby jeden zaledwie pieniążek!!!

(wzdycha)

Chodźmy. (siadają, Król Drugi gra żałośnie na mandolinie)

Król Maciuś

Dlaczego Wasza Królewska Mość gra tak smutno?

Król Drugi

Bo życie jest niewesołe, mój przyjacielu.

A już chyba najsmutniejsze jest życie króla.

Król Maciuś

To po co się jest królem?

Król Drugi

Przecież nie po to, żeby nosić koronę, tylko po to,  żeby dać szczęście ludności swojego państwa.

A jak dać szczęście? Wprowadza się reformy.

Król Maciuś

Och, to ciekawe.

Król Drugi

A reformy są najtrudniejsze.

(znów gra żałośnie)

Narrator

Król Maciuś Pierwszy długo rozmyślał, o tym co powiedział mu Król Drugi.

Po powrocie do kraju pragnął wprowadzić w nim swoje trzy reformy.(muzyka)

 

                                                   Scena IV

Muzyka – wchodzi Król Maciuś I ze swoim dworem

Król Maciuś I

Proszę odczytać treść moich reform.

Sługa I

Żeby zbudować we wszystkich lasach, w górach, nad morzem dużo domów, żeby dzieci biedne mogły wyjechać na całe lato na wieś.

(trąby)

Sługa II

Żeby we wszystkich szkołach były huśtawki i karuzela z muzyką.

Sługa III

Żeby w stolicy urządzić wielki ogród zoologiczny, gdzie w klatkach byłyby dzikie zwierzęta: lwy, niedźwiedzie, słonie, małpy, węże, ptaki.

(wiwaty, okrzyki radości)

Minister Zły

Niestety wasza wysokość, wszystkie pieniądze zostały wydane, gdyby wasza wysokość powiedział wcześniej – to pożyczylibyśmy więcej. A tak…(spuszcza głowę)

Minister Dobry

Jest jeden sposób królu. Znam ja w dalekiej Afryce władcę ludożerców, który ma w swoich lasach wiele dzikich zwierząt. Złoto mu zbywa, bo ma go dość w swoich górach. Jedź do niego, Panie!

Król Maciuś I

A więc w drogę!!! Pakować kufry!!!

(pakowanie, podróż, rytm samby)

                                                          Scena V

Dziki

Biały przyjacielu, jestem szczęśliwy, że mogę cię oglądać. Zgódź się, a oto zabiję się i dostąpię zaszczytu i honoru, by być zjedzonym przez ciebie.(chce się zabić)

Król Maciuś I

(powstrzymując go)

Bądź pozdrowiony, nie chcę twojego życia, ale możesz mi pomóc w inny sposób.

Dziki

Mów jak?!

Król Maciuś I

Pożycz mi trochę twojego złota królu Bum – Drumie.

Dziki

Niech biały przyjaciel bierze wszystko. Bum – Drum kocha małego – białego przyjaciela i chce mu służyć do końca życia.

(wchodzą jego słudzy i wnoszą worek ze złotem, składają u stóp Maciusia)

                                                   Scena VI

Muzyka, wchodzi Maciuś, a za nim dwór

Król Maciuś I

No dobrze, a teraz proszę odczytać, co ja chcę zrobić dobrego dla dzieci.

Sługa

Każde dziecko dostaje na lato dwie piłki, a na zimę łyżwy. Każde dziecko co dzień po szkole dostanie jeden cukierek i jedno słodkie ciastko. Huśtawki powinny być we wszystkich szkołach.

(wiwaty, kwiatki, trąby)

Król Maciuś I

To dopiero początek, bo ja myślę jeszcze wiele innych, mądrych reform wprowadzić.

                                                          Epilog

Muzyka

Czarownica

Nie wróci czas

Rządów Króla Maciusia

Dziś każdy z nas praw pilnować musi

Prawa do marzeń

Prawa do snów

Praw szczęśliwego dzieciństwa

Wciąż biegnie czas

I nic go nie zatrzyma

Wśród wielu spraw

Jedna się tylko nie zmienia

I wciąż ta sama prośba brzmi

Prośba Starego Doktora

Który dla dzieci wszystkich chciał szczęścia królestwo wybudować

Muzyka

(Budzi się Jacek, przeciera oczy)

Co to było? Jaki dziwny miałem sen!.

O marzeniach, o dobroci…

To „ten Korczak”… mądra książka…

Swoją drogą… Fajnie byłoby, gdybyśmy i my mieli taki duży plac zabaw i boisko i swobodę i radość. Może i ja zostanę kimś wielkim…

(czyta fragment)

„Dzieci! Dumne miejcie zamiary!

Górne miejcie marzenia i dążcie do sławy

Coś z tego zawsze się stanie!”

Muzyka